wtorek, 19 marca 2013

#6 cz.3

W Anglii mamy inną skale ocen ale będę pisała polską żeby było łatwiej ogarnąć :)

KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ:

Przez te kila miesięcy zdążyłam ułożyć sobie życie. Poznałam swoich przyjaciół z którymi często się spotykam. Ojczym  kilkakrotnie próbował się do mnie dobrać, na szczęście był przy mnie Beethoven. Któregoś dnia przestał co mnie bardzo zdziwiło, jednak to był dopiero początek problemów. Kilka tygodni przyniosłam swoją pierwszą ( w tej szkole) 1, Jako, że zaadoptowało mnie bogate i ułożone małżeństwo wszyscy myśleli, że będę do domu przynosić same 6 i 5.
T- Co to ma być?! Robert! Zobacz co ona za ocenę dostała!
R- Już idę, idę. Przecież to jedynka, i to jeszcze z j. angielskiego?!
J- Ojej każdemu może się zdążyć. A to za brak zadania domowego.
T- To twoja wina, że dostałaś 1 za byle gówno.
J- Ale ja nawet nie wiedziałam, że było coś zadane.
T- Milcz!
Po raz pierwszy Mama(Macocha) mnie uderzyła. Jej ręka była zwinięta w pięść co spowodowało u mnie na policzku siniaka. Pobiegłam na górę i zamknęłam się w pokoju. Po tym zdarzeniu macocha (niezależnie od sytuacji) coraz częściej i mocniej mnie biła. Pewnego dnia szykowała się na kolacje z Robertem. Nie wiadomo z jakiej przyczyny zdenerwowała się na mnie i z całej siły uderzyła mnie w twarz. Rękę miała przyozdobiono pierścionkami co spowodowało ze bół był bardziej dotkliwy, i do tego rozcięła mi wargę i policzek. Nie wytrzymałam, pobiegłam na górę chwyciłam psa i smycz, i wyszłam na spacer. Mijałam wiele londyńskich sklepów aż natknęłam się na siłownie. Nad nią  wisiał szyld z napisem: ''Zycie ci się nie układa? Potrzebujesz się wyżyć? Zapraszamy do siłowni.''. Weszłam do środka. Zobaczyłam napakowanych gości kopiących worki treningowe. Jeden do mnie podszedł zaczął ze mną rozmawiać, mówili na niego Łysy.
Ł- Co robisz tak późno w tak niebezpiecznej dzielnicy? To nie bezpieczne.
 Miał racje znajdowałam się w najniebezpieczniejszej dzielnicy Londynu. Gdyby nie pies to pewnie już by mnie tu nie było
J- Tak sobie Londyn zwiedzam- uśmiechnęłam się lekko żeby nie wzbudzać podejżeń
Ł- Tak sobie zwiedzasz Londyn  przez przypadek trafiłaś do tej dzielnicy? Okay... A co ci się stało w twarz?
J- Nic takiego, wypadek przy zabawie z psem.
Ł-Przecież widzę, kto cię uderzył?
J-...
Ł- Rodzice?
J- Skąd wiesz, znaczy...
Po długiej rozmowie z Łysym dowiedziałam się, że miał podobne dzieciństwo do mojego.
Mijały tygodnie i miesiące macocha z ojczymem nadal mnie bili, przez to jeszcze bardziej przywiązałam się do przyjaciół i chłopaków z siłowni czułam, że to oni są moją prawdziwą rodziną.
Kiedy miałam jakieś problemy lub nie miałam ochoty wracać do domu mogłam przesiadywać tam godzinami.
KILKA LAT PÓŹNIEJ

PRZED SZKOŁĄ:
D- Słuchajcie! Moi rodzice powiedzieli żebyśmy się czymś zajęli.
L- Co proponujesz?
H- Pamiętacie jak się zapoznawaliśmy, Wszyscy mówili, że kochają tańczyć. Moglibyśmy utworzyć grupę taneczną.
Ju- I nazwać ją Born to dance.
T- W skrócie BTD nieźle!
D,L,H,Ju,T- Co ty na to Diana?
J- Nazwa i ogólnie pomysł z grupą całkiem fajny, ale układ wymyślić znaleźć miejscówkę na próby.
H- Nie bądź pesymistka.- powiedziała z przekonującym usmieszkiem
L-  No właśnie poza tym moja mama załatwi nam sale na próby.
T i Ju- Ta nasi rodzice jakbyśmy jechali na zawody załatwią nam stroje.
D- To co wchodzisz w to?
J- Kurde, jak już prawie wszystko mamy załatwione to czemu nie?!
D- Jej chodźcie uczcić to lodami.
[wszyscy]- JEEEEJ!
Po prostu kocham moich przyjaciół Dave może i jest zboczony i czasem powie coś głupiego ale zawsze ma świetne pomysły, Harriet jest bardzo miła i skromna ale umie nie jednemu chłopakowi dogadać  mimo iż zawsze jest głodna to i tak ma dobre serce i nie przejdzie obok problemu obojętnie, Leo jest strasznie zwariowany razem z Harriet mogli by pożreć całą fabrykę jedzenia, mimo tego ma dobre serce i dobrze zajmuję się  swoją dziewczyną, Julie to dziewczyna, która dba o swój wizerunek, to taka nasza modnisia zawsze poradzi w co sie ubrać ale tez potrafi dobrze strzec tajemnicy, mimo iż gwiazdorzy, i Tony z nim najmniej się znam, zawsze kiedy gdzieś wychodzimy wszyscy razem on zawsze Idze obok Julie tylko z nią gada, rzadko kiedy odezwie śie do mnie lub Harrlet. Oni wszyscy sa zdrowo porąbani ale kocham ich nad życie.
Ciekawe czy ten pomysł z grupą wypali?

_________________________________________________________________________________

Wiem, że tu nie ma nic o One Direction, ale to się dopiero rozkręca, przez tyle części :P
cz 4 dodam jutro trzymajcie się :3

1 komentarz: